Chrome zaczął domyślnie ograniczać ciasteczka stron trzecich. Brzmi groźnie? Spokojnie, witryna ani sklep się od tego nie wyłożą. Oberwać mogą tylko te funkcje, które wiszą na cudzych domenach: osadzone widżety, zewnętrzne logowanie, część pomiaru reklam. Niżej rozpisuję, co się zmienia w styczniu 2024, które elementy są zagrożone i jak sprawdzić to u siebie w kilkanaście minut. Aha, i jedno na start: to zmiana techniczna w przeglądarce, czyli zupełnie inny temat niż baner i zgody na pliki cookies, które wynikają z przepisów.
Table of contents
Czym są ciasteczka stron trzecich i czym różnią się od własnych?
Ciasteczko strony trzeciej to mały plik, który zapisuje w przeglądarce inna domena niż ta widoczna w pasku adresu. Po drugiej stronie stoją ciasteczka pierwszej strony, tworzone przez samą odwiedzaną witrynę. To one pamiętają zawartość koszyka, sesję logowania i dane własnej analityki. Tych ograniczenie nie dotyczy.
W sklepie widać to na prostym przykładzie. Na karcie produktu działa okno czatu albo piksel reklamowy ładowany z serwera dostawcy. I to on, a nie sklep, zapisuje swój plik u klienta. Potem ten sam dostawca odczytuje go na innych witrynach, więc rozpoznaje jedną osobę w wielu miejscach sieci. No właśnie, takie śledzenie między serwisami przeglądarki chcą ukrócić.
Co dokładnie zmienia Chrome w 2024 roku?
Od 4 stycznia 2024 Chrome domyślnie ogranicza third-party cookies u 1% przeglądarek, żeby twórcy stron i usług mogli przetestować swoje rozwiązania, co opisuje wpis Google o ograniczaniu ciasteczek. Dalej ma być stopniowe rozszerzanie tej zmiany na wszystkich użytkowników, od III kwartału 2024. Ale jest haczyk. Plan zależy od uzgodnień z brytyjskim urzędem ochrony konkurencji CMA, więc moim zdaniem lepiej traktować go jako zapowiedź, a nie pewny termin.
Osoby z grupy testowej dostają nowe ustawienia pod nazwą Tracking Protection w Chrome. Gdy witryna próbuje sięgać po cudze ciasteczka, w pasku adresu pojawia się ikona oka z informacją o ochronie przed śledzeniem. A co w zamian za stary mechanizm? Google proponuje Privacy Sandbox, czyli zestaw rozwiązań, które mają obsłużyć reklamę i pomiar bez identyfikowania pojedynczej osoby między serwisami.
Co może przestać działać na stronie firmowej lub w sklepie?
Zagrożone jest wszystko, co ładuje się z zewnętrznych domen i rozpoznaje użytkownika po własnym ciasteczku. Najczęściej chodzi o:
- osadzone czaty i widżety, które pamiętają rozmowę lub ustawienia odwiedzającego,
- logowanie przez zewnętrzne usługi,
- część retargetingu i pomiaru konwersji realizowanego pikselami reklamowymi,
- treści w ramkach, które wymagają aktywnej sesji u dostawcy.
Koszyk, logowanie we własnej domenie i analityka oparta na plikach pierwszej strony działają po staremu. Tyle że wycofanie cookies w Chrome obejmuje na razie niewielką grupę testową. W praktyce wygląda to tak: usterkę zgłasza pojedynczy klient, a u pozostałych wszystko gra. Nie zbywaj takich sygnałów jako przypadku (łatwo machnąć ręką na jedno zgłoszenie). One pokazują, co czeka resztę odwiedzających.
Jak sprawdzić swoją stronę w narzędziach deweloperskich Chrome?
Panel Issues w Chrome DevTools pokazuje ostrzeżenia o ciasteczkach między witrynami, zanim zostaną one ograniczone. Według instrukcji testowania opublikowanej przez Google zmianę można też włączyć samodzielnie w Chrome 121 lub nowszym. Cały przegląd polecam zrobić według krótkiej listy:
- Otwórz DevTools i panel Issues na najważniejszych podstronach: głównej, produktu, koszyka, kontaktu.
- Spisz zewnętrzne domeny, przy których pojawiają się ostrzeżenia.
- Włącz flagę chrome://flags/#test-third-party-cookie-phaseout i uruchom przeglądarkę ponownie.
- Przejdź ścieżkę zakupu, logowanie i formularze tak, jak zrobiłby to klient.
- Zgłoś zauważone problemy dostawcom widżetów i usług.
W trakcie testu patrz na dwie rzeczy: ikonę oka w pasku adresu oraz to, czy wcześniejsze ostrzeżenia zamieniły się w błędy. I każdego dostawcę z listy zapytaj wprost, jaki ma plan dostosowania swojego narzędzia do nowych zasad.
Dlaczego dane pierwszej strony i własna analityka zyskują na znaczeniu?
Bo informacje zbierane we własnej domenie nie zależą od ograniczeń nakładanych na cudze ciasteczka. Co się do nich zalicza? Zachowanie odwiedzających w sklepie, historia zamówień, zapis do newslettera, konto klienta. Zasada jest prosta: im więcej wiedzy o kupujących firma gromadzi sama, tym mniej traci, gdy zewnętrzne identyfikatory przestają być dostępne.
Dobrze skonfigurowane narzędzia analityczne dla sklepów pozwalają mierzyć sprzedaż i źródła ruchu bez sięgania po pliki obcych domen. Te same dane przydają się zresztą przy rekomendacjach produktów, bo personalizacja zakupów w e-commerce może opierać się na tym, co klient oglądał i kupił właśnie u Ciebie.
Jak przygotować reklamy bez ciasteczek stron trzecich?
Kampanie będą działać dalej. Ale retargeting i przypisywanie konwersji oparte na cudzych ciasteczkach trzeba przejrzeć. Zacznij od ustalenia, które kampanie korzystają z list remarketingowych i pomiaru z pikseli, bo tam zmianę będzie czuć najmocniej. Rośnie rola własnych list odbiorców i pomiaru prowadzonego po stronie Twojej domeny. Śledź też komunikaty platform reklamowych o Privacy Sandbox, w końcu to one zdecydują, jak ich narzędzia zachowają się po zmianie. A jeśli zlecasz prowadzenie kampanii reklamowych na zewnątrz? Poproś wykonawcę o taki przegląd.
Spokojna kontrola witryny teraz daje czas na poprawki, zanim ograniczenie obejmie więcej osób. Termin pełnego wdrożenia to wciąż tylko zapowiedź. Jedno już się jednak zmieniło: ciasteczka stron trzecich przestały być mechanizmem, na którym można bezpiecznie opierać najważniejsze funkcje sklepu.
Najczęstsze pytania
Czy po zmianach w Chrome przestanie działać moja analityka?
Pomiar oparty na ciasteczkach pierwszej strony działa bez zmian. Ryzyko dotyczy funkcji zależnych od cudzych domen, na przykład raportów konwersji z pikseli reklamowych. Najprościej potwierdzić to testem w panelu Issues.
Czy ograniczenie ciasteczek w Chrome zastępuje baner cookies?
Nie. To dwie osobne sprawy. Zmiana techniczna w przeglądarce nie wpływa na obowiązki dotyczące zbierania zgód, więc baner zostaje na swoim miejscu.
Kiedy Chrome wyłączy third-party cookies u wszystkich użytkowników?
Google zapowiada rozszerzanie ograniczeń od III kwartału 2024, pod warunkiem uzgodnień z brytyjskim urzędem CMA. Ostateczna data nie jest przesądzona. Lepiej więc przygotować stronę wcześniej, niż czekać na potwierdzenie.








