Abandoned Carts in Online Stores: Causes and What to Fix

  • Home
  • Abandoned Carts in Online Stores: Causes and What to Fix
Abandoned Carts in Online Stores: Causes and What to Fix

Porzucone koszyki biorą się głównie z trzech rzeczy: ukrytych kosztów, zbyt długiego procesu zamówienia i braku zaufania do sklepu. Dobra wiadomość? Większość z nich usuniesz zmianami w projekcie i konfiguracji sklepu. Widzisz w statystykach mnóstwo rozpoczętych zamówień i garstkę zakończonych? To problem zwykle siedzi w konkretnym kroku checkoutu, a nie w samym produkcie. Najpierw rozbierzemy przyczyny na części. Potem lista poprawek, które możesz wdrażać po kolei.

Ile koszyków porzucają klienci i które porzucenia da się odzyskać?

Średnio siedem na dziesięć koszyków nie kończy się zamówieniem. Ale nie każde takie porzucenie jest do odzyskania. Zestawienie Baymard Institute o porzuceniach z 2026 roku podaje średni udokumentowany wskaźnik na poziomie 70,22%. To samo badanie pokazuje, że 42% kupujących w USA porzuciło koszyk, bo tylko przeglądało ofertę albo nie było jeszcze gotowe do zakupu. Tych ludzi lepszym formularzem nie przekonasz (oni porównują ceny albo po prostu odkładają decyzję na później). Nie ma co się nad nimi rozwodzić. Ciekawsza jest reszta przyczyn, bo te wynikają z tego, jak działa sklep i proces zamówienia.

Porzucenie koszyka: przyczyny, które leżą po stronie sklepu

Na czele listy: dodatkowe koszty, wolna dostawa i brak zaufania do płatności. Po odjęciu osób, które tylko oglądały towar, badanie Baymard o przyczynach porzuceń wymienia takie powody: zbyt wysokie dodatkowe koszty, czyli dostawa, podatki i opłaty: 40%; zbyt wolna dostawa: 20%; brak zaufania do sklepu przy podawaniu danych karty: 19%; wymóg zakładania konta: 18%; zbyt długi lub skomplikowany checkout: 17%; błędy i awarie strony: 17%; niesatysfakcjonujące zasady zwrotów: 13%; brak możliwości sprawdzenia kosztu całkowitego z góry: 12%; odrzucona karta: 10%; za mało metod płatności: 9%.

Spójrz na tę listę jeszcze raz. Prawie każdą pozycję da się poprawić w projekcie, konfiguracji albo integracjach sklepu. Czyli masz realny wpływ na większość utraconych zamówień.

Koszty dostawy a porzucenie koszyka: jak pokazać cenę bez niespodzianek

Klient klika „dalej”, „dalej”, a na ostatnim kroku widzi kwotę wyższą, niż zakładał. I tyle go widzieli. Dlatego koszt i czas dostawy powinny być widoczne już na karcie produktu i w koszyku, nie dopiero po wpisaniu adresu. Wystarczy prosty kalkulator dostawy przed checkoutem albo informacja, od jakiej kwoty wysyłka jest gratis. Masz kilku przewoźników? Pokaż ich ceny i terminy obok siebie. A zasady zwrotów wrzuć w skrócie blisko przycisku zamówienia, z linkiem do pełnego regulaminu. Kupujący nie powinien ich szukać po stopce.

Optymalizacja checkoutu: krótszy formularz i zakup bez konta

Każde pole i każdy krok to kolejna okazja, żeby klient się rozmyślił. Według testów użyteczności checkoutu Baymard idealny proces może mieć 12-14 elementów formularza, czyli 7-8 pól. Tymczasem przeciętny checkout w USA pokazuje domyślnie 23.48 elementów, w tym 14.88 pól. Różnica spora. W większości sklepów da się więc obciąć liczbę elementów o 20-60%.

Moim zdaniem start jest oczywisty: zakup jako gość. Założenie konta zaproponuj dopiero po złożeniu zamówienia, kiedy dane i tak są już wpisane (klient klika jedno pole z hasłem i gotowe). Do tego autouzupełnianie adresu, walidacja pól w trakcie wpisywania i komunikaty błędów, które mówią po ludzku, co poprawić. Nie „Błąd formularza”, tylko konkret. O tym, jak układ ekranów wpływa na sprzedaż, piszemy szerzej w tekście o UX w sklepie internetowym.

Płatności i zaufanie: co sprawia, że klient nie boi się zapłacić

Kupujący musi zobaczyć znane metody płatności i sygnały bezpieczeństwa dokładnie tam, gdzie wpisuje dane. U nas to przede wszystkim BLIK, szybkie przelewy, karty i portfele cyfrowe. Druga sprawa, często olewana: co się dzieje po nieudanej transakcji. Płatność odrzucona? Klient powinien móc spróbować jeszcze raz albo wybrać inną metodę, bez utraty zawartości koszyka. Bo kto po takiej wpadce będzie kompletował zamówienie od zera? Dobrze przemyślana integracja płatności w sklepie załatwia oba problemy za jednym zamachem.

Zaufanie budują też certyfikat SSL, pełne dane firmy, regulamin i kontakt w zasięgu wzroku. No i błędy. Awarie to osobna przyczyna porzuceń, więc stabilność serwera i szybkość ładowania ostatnich kroków zamówienia traktuj jak element sprzedaży. Nie jak sprawę, którą „kiedyś ogarnie programista”.

Przypomnienie o porzuconym koszyku: jak odzyskać część zamówień

Część ludzi przerywa zakup z zupełnie przypadkowego powodu. Zadzwonił telefon, siadł zasięg, dziecko zawołało. Automatyczna wiadomość z linkiem do zapisanego koszyka pozwala im wrócić. Wdrożenie wygląda zwykle mniej więcej tak:

  1. Zapisz zawartość koszyka razem z adresem e-mail podanym w pierwszym kroku.
  2. Wyślij pierwszą wiadomość w ciągu kilku godzin, póki decyzja jest świeża.
  3. Pokaż w niej zdjęcia produktów, ceny i jeden wyraźny link powrotny.
  4. Rozważ drugie przypomnienie po dniu lub dwóch, bez zasypywania skrzynki.
  5. Mierz, ile osób wraca i kończy zamówienie po każdej wiadomości.

Aha, jedno zastrzeżenie. Wysyłka takich wiadomości wymaga odpowiedniej podstawy prawnej lub zgody klienta. A same przypomnienia sprawdzają się najlepiej jako kawałek szerszej strategii, którą opisujemy w artykule o tym, jak prowadzić skuteczny email marketing w firmie.

Od czego zacząć poprawki w sklepie?

Od pomiaru. Sprawdź, na którym kroku zamówienia odpada najwięcej osób, i tam wprowadź pierwsze zmiany. Ustaw w analityce lejek: koszyk, dane klienta, dostawa, płatność. Dorzuć nagrania sesji i własne testy na telefonach, bo to właśnie na mobile formularze robią najwięcej kłopotów (kto próbował wpisać adres na małym ekranie z autokorektą, ten wie).

Kolejność? Najpierw szybkie poprawki: koszty dostawy widoczne wcześniej i zakup bez konta. Potem przebudowa checkoutu i nowe integracje. Przy większych zmianach przydaje się zespół, który zajmuje się projektowaniem i wdrażaniem sklepów, a przy nietypowych procesach sprzedaży rozwiązania e-commerce na zamówienie. Porzucone koszyki całkiem nie znikną. Ale każda usunięta przeszkoda to realnie więcej domkniętych zakupów.

Najczęstsze pytania

Czy da się całkowicie wyeliminować porzucone koszyki?

Nie. Część klientów tylko przegląda ofertę, porównuje ceny albo odkłada produkty na później i żaden sklep tego nie zmieni. Chodzi o to, żeby ograniczyć porzucenia wynikające z projektu sklepu, czyli ukryte koszty, długi formularz i problemy z płatnością.

Co poprawić najpierw, gdy klienci nie kończą zamówień?

Pokaż pełny koszt z dostawą już w koszyku i pozwól kupić bez rejestracji. To jedne z najczęstszych przyczyn rezygnacji zależnych od sklepu. A ich poprawa zwykle nie wymaga przebudowy całego checkoutu.

Czy wysyłanie przypomnień o porzuconym koszyku jest zawsze dozwolone?

Nie zawsze. Takie wiadomości wymagają odpowiedniej podstawy prawnej lub zgody klienta. W praktyce polecam też umiar: jedno, najwyżej dwa przypomnienia. Więcej i zamiast odzyskać zamówienie, zniechęcisz człowieka do marki.

Book a free consultation

Provide your phone number or schedule a meeting